Czym jest „pustka w biznesie”?

Czym jest „pustka w biznesie”?

Czym jest „pustka w biznesie”?

Twoja firma może być dla Ciebie źródłem satysfakcji lub źródłem dramatu. Może być tylko maszynką do robienia pieniędzy lub zupełnie czymś większym, czymś dla klientów, co niesie wartość i zmienia ich życie.

Jeśli Twoim zamiarem jest zarabiać pieniądze to jest to jak najbardziej dobre i masz takie prawo – dostarczasz produkt – otrzymujesz pieniądze (transakcja win-win). To jest jak najbardziej zrozumiałe i proste.

Jednak…, jeśli jesteś liderem, przywódcą, właścicielem firmy zapewne dbasz o najwyższą jakość i chcesz, aby Twoje produkty i usługi były dobre dla ludzi, jednak dotarłeś do momentu, że tak jakby przestawało Ci się chcieć, przestają Cię cieszyć same pieniądze, przestajesz się starać, brakuje Ciebie i Twojego indywidualnego zmysłu w firmie, po prostu poszukujesz czegoś więcej, tylko nie wiesz do końca jak to nazwać, wiesz, że odpowiedź nie tkwi w innej branży czy innym produkcie, ale właśnie… w czymś innym, pytanie: w czym tkwi odpowiedź?

Jeśli czytasz inne moje artykuły, to pewnie zauważyłeś/-łaś, że często nawiązuje do braku czegoś, jakiegoś stanu(odczucia)… Wspominam, że jeśli poszukujesz czegoś i nie wiesz czego dokładnie, to prawdopodobnie odpowiedzi nie ma w tych rzeczach, które masz dzisiaj.

Po prostu, w Twoim biznesie poszukujesz czegoś więcej, poszukujesz odpowiedzi na zaspokojenie tego, co może Twój biznes dawać innym ludziom, i również Tobie. Poszukujesz pewnego rodzaju satysfakcji wewnętrznej, spełnienia wewnętrznego, tylko nie wiesz jak to opisać i jak dotrzeć do jej źródła.

Spokojnie. Jesteś we właściwym miejscu.

Po pierwsze. Potrzebujesz zrozumieć i przekształcić sposób patrzenia na biznes i znaleźć Nową odpowiedź: Odpowiedź, może ujawnić się w Tobie, po zrozumieniu pewnych praw, którymi się rządzi.

To nowe spojrzenie uruchomi w Tobie nowe pokłady energii, kreatywności, chęci, działania, długoterminowości, stabilności i poczucie głębokiego sensu tego co robisz. Tak wiem, brzmi to doskonale i takie jest!

Często spotykam się z ludźmi i pomagam im spojrzeć na firmę czy produkt od tej drugiej strony, aby na zewnątrz wyrazić nowy sens i osiągnąć upragniony spokój. Nasze spotkania, choć z różnymi osobowościami, wyglądają podobnie, zaczynając od pytania:

K: Ale co ja mam robić? Musze zmienić na coś innego, nie wiem co, coś jest nie tak.
Ja: ….
….

Klient: Dziękuję, bo już chciałem sprzedawać, zamykać i wszystko zmieniać, a wystarczy tak niewiele.

Zostaw komentarz