FILARY SZCZĘŚCIA

FILARY SZCZĘŚCIA

FILARY SZCZĘŚCIA

Chciałbym podzielić się z Wami moimi ostatnimi przemyśleniami na temat szczęścia. Zastanawiałem się nad tym, jak ważne jest rozumienie i świadomość celu swoich działań. Może każdą naukę powinno poprzedzać szczere pytanie do samego siebie: po co? Jaki jest mój cel? Jeśli nie będziemy znali odpowiedzi na pytanie „po co” coś robimy, to wszelka zdobyta wiedza nie tylko może wydać nam się niepotrzebna, ale przede wszystkim nie zostanie  przez nas odpowiednio wykorzystana. Patrząc szerzej, jeśli nie będziemy odczuwali głębokiego sensu naszego życia, nie przeżyjemy go w pełni.

Wiele lat temu usłyszałem, że sukces bez spełnienia jest porażką. Trochę mi zajęło, zanim zrozumiałem, czym jest to spełnienie, w końcu zacząłem postrzegać je jako trzy filary szczęścia.

Pierwszy z nich to życie „tu i teraz”. Wielu z nas nieustannie za czymś goni lub coś rozpamiętuje. Jesteśmy rozdarci w czasie, uciekając od uciążliwych obowiązków i prostych momentów życia codziennego, które są właśnie teraz. W efekcie planując drobne naprawy w domu, zostawiamy gniazdko wciąż niedokręcone, a wystarczyłoby sięgnąć po śrubokręt teraz. Małe rzeczy przekładają się na ogół naszego życia. Za gniazdkiem podążają kolejne zobowiązania, aż w końcu spacer z rodziną wydaje się ogromnym wysiłkiem. W człowieku rodzi się wtedy wiele negatywnych emocji. Moment, w którym to dostrzeżemy, przynosi ulgę. Pozwala nam dostrzec intensywną zieleń drzewa w parku, lepiej poznać nasze dziecko, dostrzec jak szybko dorasta, lub jak ukochana osoba z dnia na dzień coraz bardziej promienieje i stając się starszą, staje się piękniejsza.

Drugim filarem naszego szczęścia jest miłość. Bez miłości bardzo ciężko jest nam się realizować w codziennych zadaniach. Uważam, że człowiek może poczuć się w pełni spełnionym tylko w „wyższych stanach świadomości”. Mam tu na myśli prawdziwie i poruszające odczucia, wobec których nie możemy czegoś udawać, czy przekłamywać. Takim właśnie stanem jest prawdziwa miłość, do siebie i innych. Jest to uczucie najważniejsze, które wydobywa z nas nasze pierwotne piękno. Od niej wszystko się zaczęło, życie każdego z nas rozpoczął akt miłości, nosimy więc ją w sobie już od urodzenia. To głębokie uczucie powinno przenikać naszą codzienność, każdą jej sferę. Jeżeli żyjemy w samotności, nie przekazujemy miłości dalej, to też jej nie otrzymujemy, a przecież jest ona paliwem naszego wspólnego szczęścia. ☺

Filar trzeci, czyli sens życia. Ten filar jest odpowiedzią na pytanie „Po co żyję? Po co jestem na tym świecie?”. Zauważcie, że niekoniecznie pokrywa się to z celami, które sobie wyznaczamy. Im głębiej rozumiem swoją misję, tym bardziej będę chciał żyć tu i teraz, a chwila obecna stanie się najlepszą inspiracją, będzie łączyć mnie z otoczeniem, z ludźmi.

Czy każdy może znaleźć sens życia? Oczywiście! Ponieważ każdy z nas się z nim rodzi. Spójrzmy na małe dzieci (trochę tych małych dzieci mam, więc mam kogo obserwować ☺), każdego ranka wiedzą, po co wstają, chcą żyć i uczestniczyć w życiu innych. Dopiero z czasem i różnymi doświadczeniami, nasz pierwotny spokój zostaje zachwiany. Pamiętam, jak nadszedł mój moment, jak znalazłem w sobie odpowiedź, uświadomiłem sobie, że będę odkrywał w ludziach to, co pierwotne, a cała moja przeszłość, nie zawsze prosta i przyjemna była tylko drogą do zrozumienia.

Zostaw komentarz